sobota, 30 grudnia 2017

Sos pieczarkowy

Pasuje do mięs, klusek lub kaszy. Uniwersalny sos pieczarkowy, który nasza rodzina uwielbia od lat. Przepis prosty, a wykonanie banalne. Tylko robić i polać na przykład pyszne kluski śląskie.

Sos pieczarkowy


*Sos pieczarkowy*
  • pół kilograma pieczarek
  • 2 łyżki gęstej śmietany
  • łyżka masła
  • pieprz
  • sól
  • świeża natka zielonej pietruszki
Pieczarki kroimy w talarki i obsmażamy na maśle dodając do smaku pieprz i sól. Pod koniec dodajemy 2 łyżki gęstej śmietany i dusimy sos chwilkę. Śmietana powinna nam sos odpowiednio zagęścić. Po zgaszeniu palnika dodajemy posiekana natkę pietruszki i mieszamy sos.

Pierogi ze szpinakiem

Pyszne pierogi ze szpinakiem, białym serem, podane na roszponce. Pyszny i delikatny obiad. Przy okazji porządny przepis na ciasto na pierogi. Sprawdzony i stosowany przez nas od lat.

Pierogi ze szpinakiem


*Pierogi ze szpinakiem*
  • 60 dag mąki
  • 3 łyżki oleju
  • 300ml gorącej wody
  • 60 dag szpinaku
  • 30 dag białego sera półtłustego
  • 3 ząbki czosnku
  • łyżka masła
  • sól
  • pieprz świeżo mielony
Przesianą mąkę wyrabiamy z olejem i z ostrożnie dolewaną gorącą - prawie wrzącą wodą. Wystudzone ciasto wyrabiamy w rękach. Po uzyskaniu elastycznej masy ciasto dzielimy na porcje i wałkujemy na kilkumilimetrowe płaty. Z pomocą szklanki wycinamy kółeczka.

Pierogi ze szpinakiem


Na łyżce masła rumienimy czosnek uważając by się nie przypalił. Dodajemy mrożony lub świeżo posiekany szpinak. Dusimy z dodatkiem wyciśniętego czosnku. Ostudzony szpinak mieszamy z rozkruszonym lub zmielonym białym serem półtłustym. Solidna porcja soli i świeżo mielonego kolorowego pieprzu zakończy pracę nad farszem.
Kółeczka ciasta wypełniamy farszem. Brzegi pieroga sklejamy dociskając delikatnie widelcem lub palcami. Pierogi gotujemy w osolonej wrzącej ale nie hulającej wodzie. Co jakiś czas mieszamy je delikatnie drewnianą łyżką by nie przykleiły się do dna lub do siebie. 

Pierogi ze szpinakiem


Pierogi ze szpinakiem omaścić można zeszkloną na odrobinie tłuszczu czerwoną cebulą. Rewelacyjne i proste w przygotowaniu danie.

wtorek, 26 grudnia 2017

Kluski śląskie - czorne

Przepis na tradycyjne gumiklyjzy podawałem w poprzednim wpisie. Czas na drugi rodzaj klusek śląskich. Kluski śląskie czarne, szare lub czorne stanowiły dla mnie zawsze większą wartość niż białe kluseczki tak popularne w naszym kraju. Specyficzny kolor i bardziej ziemniaczany smak, idealnie komponuje się z modrą kapustą i roladą śląską. 

Kluska śląska czorna


Tak robi je mój ojciec, robię i ja:

*Kluski śląskie - czorne*
  • ziemniaki - 2kg
  • sól
  • mąka ziemniaczana - ewentualnie
Ilość ziemniaków zależna jest od tego ile kluseczek chcemy zrobić. Przepisy zalecają stosunek 3:1 jednak ojciec od lat stosuje zasadę 1:1. Jedna część surowych tartych ziemniaków, jedna część ugotowanych. Zawsze mu wychodzą idealne byle tylko starte ziemniaki zostały solidnie odciśnięte z płynu.

Jeden kilogram ziemniaków gotujemy w osolonej wodzie po uprzednim cienkim obraniu lub w łupinkach. Drugi kilogram surowych ścieramy na małych oczkach tarki. Utarte ziemniaki wrzucamy do siateczki zrobionej z gazy lub tetrowej pieluchy. Musimy je dokładnie pozbawić wody. Wyciskamy z ziemniaków ostatnie soki do przygotowanej miseczki. To co wyciśniemy jest ważne. W wodzie znajduje się naturalna skrobia, która  ciasto na kluski  zagęści. Musimy jedynie odczekać chwilę po wyciskaniu ziemniaków i zlać ostrożnie wodę z pojemnika. Pozostały na dnie i ściankach osad należy dodać do ziemniaków.

Ugotowane ziemniaki miażdżymy przez praskę lub w inny sposób robimy z nich jednorodną masę. Do ugniecionych ziemniaków dodajemy odciśnięte z wody surowe ziemniaki wraz z naturalną skrobią powstałą po odciśnięciu. Mieszamy ciasto dokładnie doprawiając solą do smaku. 

Kluska śląska czorna


Każdy ziemniak jest inny i nie w każdym jest wystarczająca ilość skrobi. Można to łatwo sprawdzić krojąc surowego ziemniaka na pół. Jeśli ziemniak łatwo się skleja oznacza to sporą ilość skrobi w tym gatunku. Jeśli ciasto wychodzi nam zbyt rzadkie nie bójmy się dodać łyżki lub dwóch ziemniaczanej mąki. Kluski na tym nie ucierpią.

Kluski śląskie czorne nie są tak elastyczne jak ich białe koleżanki. Gotowanie ich jest z tego powodu ciut trudniejsze i wymaga naszej uwagi. Na osoloną wrzącą wodę wrzucamy odpowiednią dla garnka ilość klusek. Od razu mieszamy wodę drewnianą łyżką by kluski się nam nie skleiły i nie przywarły do dna. Kluska czorna potrafi się rozgotować więc obserwujmy wodę - gdy zacznie się robić mętna warto jedną z klusek sprawdzić. Przecinamy ją na pół. Jeśli jest ugotowana wyciągamy resztę klusek z wody. 

Kolor jest zależny od rodzaju ziemniaków. Niektóre ziemniaki po starciu ciemnieją tak szybko jak jabłka. Z nich uzyskamy idealną czorną kluskę. Inne nie czarnieją tak szybko, a czasami wcale. Jednak specyficzny smak tartego surowego ziemniaka będzie tak samo dobry czy kluska ściemnieje czy nie.

Kluski śląskie - gumiklyjzy

Banalny przepis na kluski śląskie z dziurką. Tak się robiło je w moim domu. Bez jajek i innych dodatków. Zawsze wychodzą. W kolejnym przepisie pojawią się trochę trudniejsze kluski śląskie zwane na Śląsku czorne.

kluski śląskie

*Kluski śląskie - gumiklyjzy*
  • ziemniaki około 2,5kg nieobranych
  • mąką ziemniaczana
Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie. Ostudzone ziemniaki ubijamy i ucieramy na gładką masę. Wypełniamy ziemniakami miskę, ugniatamy na równo i masę dzielimy na 4 części. Jedną część wyjmujemy z miski i w jej miejsce sypiemy do równego ziemniaczanej mąki. Wyjęta część ziemniaków wraca do miski i całość mieszamy bardzo dokładnie. Jeśli masa wydaje nam się zbyt kleista podsypujemy mąki ziemniaczanej.

Kluski śląskie

Z masy formujemy kluski, palcem wyciskamy charakterystyczną dziurkę i odkładamy na ściereczkę. Kluski przed gotowaniem powinny chwilę pooddychać zakryte drugą ściereczką. Wrzucamy je do osolonego wrzątku. Pamiętajmy jednak by woda nie hulała. Utrzymujemy odpowiednią temperaturę wody mieszając kluski delikatnie drewnianą łyżką. Po wypłynięciu gotujemy jeszcze 2 minuty.

sobota, 16 grudnia 2017

Żurek na wędzonce

Kwaśna zupa czyli żur. Bez żurku na śląsku ani rusz więc i przepis na żurek musiał się na blogu pojawić. Na końcu przepisu jest sposób na przygotowanie domowego zakwasu. Można też użyć sklepowych zakwasów bo są coraz lepsze. Ważne by w składzie miały tylko mąkę żytnią razową, czosnek i wodę. Ewentualnie jakieś przyprawy...


Żur na wędzonce



*Żurek na wędzonce*
  • zakwas na żur 
  • wędzonka - 500g
  • kiełbasa - 400g
  • cebula - 1 sztuka
  • marchew - 3 sztuki
  • korzeń pietruszki - 2 sztuki
  • seler - ćwiartka
  • por - liście
  • czosnek polski - 4 ząbki 
  • liść laurowy
  • ziele angielskie
  • sól
  • pieprz
  • majeranek
  • ziemniaki - kilka sztuk
  • śmietana do zup
Wędzonkę zalewamy wodą i gotujemy zbierając zaburzyny. Można użyć wędzonego surowego boczku, wędzonych żeberek, nawet kości wędzone dadzą oczekiwany efekt. Kiełbasę kroimy w plasterki i obsmażamy z posiekaną cebulą na odrobinie oleju lub bez jeśli jest tłustawa. Dodajemy pokrojony w plasterki czosnek. Gdy wszystko się zrumieni dodajemy na patelnię obrane, umyte i pokrojone w większe kawałki warzywa. Chodzi o to by co nie co się przypiekły zanim trafią do wywaru. Zwiększy to ich efekt.

Całość dodajemy do wędzonki. Odrobiną wywaru podlewamy patelnię by skarmelizowane części kiełbasy czy warzyw również trafiły do garnka. Doprawiamy całość solą, pieprzem i dużą ilością majeranku. Wrzucamy do garnka kilka liści laurowych i kilka ziaren ziela angielskiego. Gotujemy do miękkości warzyw. Teraz możemy do garnka wrzucić pokrojone w kostki ziemniaki choć tradycyjnie żurek je się z nimi osobno. W żony domu gotuje się ziemniaki na puree, dodaje złocistą cebulkę i podaje z żurkiem. W moim domu jadło się żur z ziemniakami w kostkę i pajdą chleba w ręce. Bardziej na wzór polskiej zalewajki.

Żur na wędzonce

Gdy ziemniaki zmiękną wlewamy zakwas. Ważne by kwas nie trafił do garnka póki warzywa nie będą miękkie. Gdy wlejemy zakwas za wcześnie ziemniaki lub warzywa pozostaną już twardawe. Gotujemy całość chwilę i zabielamy śmietaną. 

*Zakwas na żur*
  • mąka żytnia na żur 6 łyżek
  • czosnek - 3 ząbki
  • liście laurowe - 2 sztuki
  • ziele angielskie - 5 sztuk
  • sól
  • ciepła woda
  • litrowy słoik
    Zakwas przygotowujemy w litrowym słoiku wypełniając dno mąką żytnią grubo mieloną. W sklepach można kupić mąkę specjalnie przygotowaną na żurek. Popytajcie w swoich warzywniakach. Zalewamy mąkę ciepłą (nie gorącą) wodą tak na 3/4 słoika. Wrzucamy liście laurowe, ziela angielskie i posiekany w plastry czosnek. Szczypta soli i słoik odstawiamy w ciepłe miejsce przykrywając go ściereczką.

    Zakwas na żur


    Przy dobrych wiatrach zakwas będzie gotowy w 5 dni, a jeśli użyjemy odrobiny zakwasu z poprzedniego razu przyspieszymy kwaszenie do 2-3 dni.

    środa, 13 grudnia 2017

    Surówka z kapusty kiszonej i jabłka - Thermomix

    Najlepsza i najszybsza surówka z kiszonej kapusty z dodatkiem słodkiego jabłka. Przepis na Thermomix ale z podanych składników łatwo przygotować ją w mikserze lub ręcznie. 


    Surówka z kiszonej kapusty z jabłkiem


    *Surówka z kiszonej kapusty i jabłka*

    • kapusta kiszona - 200g
    • jabłko - 150g (obrane i usunięte gniazdo nasienne)
    • marchew - 100g (obrana)
    • cebula - 1 sztuka
    • olej/oliwa - 15g
    • cukier - łyżeczka
    • pieprz
    Jabłko kroimy w mniejsze kawałki. Marchew również. Cebulę na ćwiartki. Wrzucamy wszystko do naczynia miksującego. Dodajemy olej, cukier i porządną szczyptę świeżo zmielonego pieprzu. Miksujemy całość 3s/5obr. Zgarniamy kopystka na dno.

    Surówka z kiszonej kapusty z jabłkiem

    Dodajemy kapustę kiszoną i miksujemy 4s/5obr. Surówka gotowa. 


    wtorek, 5 grudnia 2017

    Łosoś zapiekany w koperku

    Jeszcze jeden przepis ze starego bloga. Sposobów na przygotowanie łososia jest wiele. My lubimy jeden z nich szczególnie: łosoś zapiekany w koperkowym masełku z pyszną chrupiącą bułką tartą.

    Łosoś zapiekany w koperku


    *Łosoś zapiekany*
    • porcja filetu łososia na 4 osoby (około 60dag)
    • porządne 2 łyżki posiekanego koperku
    • oliwa z oliwek
    • bułka tarta
    • 4 łyżki masła
    • sól
    • pieprz
    • czosnek 2 ząbki
    • 1/2 cytryny
    Łosoś zapiekany w koperku
    Na początku musimy filet łososia pozbawić skóry i podzielić na 4 lub 6 części. Układamy kawałki w głębokim talerzu. Kropimy filety sokiem z wyciśniętej cytryny i odstawiamy do lodówki na jakieś 30-40 minut do skruszenia.

    Łosoś zapiekany w koperku

    W miseczce mieszamy 4 łyżki miękkiego masła z rozgniecionym czosnkiem i koperkiem. Mieszamy dokładnie by połączyć wszystkie składniki. W drugiej miseczce mieszamy oliwę z bułką tartą, pieprzem i solą. Musimy wymieszać całość do uzyskania gęstej masy.

    Łosoś zapiekany w koperku


    Naczyniu żaroodpornym smarujemy oliwą z oliwek i układamy na dnie filety łososia. Na każdej porcji układamy, lekko rozsmarowując masło koperkowo-czosnkowe. Na tak przyprawione masłem filety układamy bułkę tartą z drugiej miseczki. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 190 stopni i zapiekamy łososia około pół godziny. Bułka tarta, która osiągnie odpowiedni złoto-brązowy kolor oznajmia nam bezsprzecznie, że nasz obiad jest gotowy.

    Porcje łososia kropimy sokiem z cytryny i dekorujemy świeżym koperkiem.

    Schab w kapuście

    Swego czasu poniższy przepis na schab wzbudził słuszny podziw w Sieci. Dość długo mój profil na Smakerze (kulinarny portal Interii) był oblężony użytkownikami zaciekawionymi składem tej potrawy.  Schab upieczony w kapuście i śmietanie jest tak kruchy, że nie potrzebujemy noża by go z apetytem skonsumować. Miękki i aromatyczny. Kapusta natomiast dostaje takiego kopniaka z ziół i mięsa, że można zwariować smakując ją razem ze śląskimi guminklyjzami

    Schab w kapuście


    *Schab w kapuście*
    • 1kg schabu bez kości
    • 0,5kg kapusty kiszonej
    • 2 cebule
    • śmietana słodka 30% 200ml
    • mąka
    • tymianek świeży
    • ziele angielskie
    • liść laurowy
    • pieprz
    • sól
    • oliwa
    Umyty i odtłuszczony schab dzielimy na kotlety. Rozbijamy mięso tłuczkiem i nacieramy solą, pieprzem i świeżym tymiankiem. Obtaczamy kotlety w mące i smażymy na patelni z odrobiną oliwy do rumianego koloru. Z jednej i drugiej strony. Odkładamy kotlety na osobny talerz, a w tłuszczu uzyskanym z ich smażenia rumienimy pokrojoną w talarki cebulę. Złoty kolor cebuli da na sygnał by na patelnię trafiła pokrojona kiszona kapusta. Podsmażamy całość jakieś 5 minut doprawiając angielskim zielem, liściem laurowym, pieprzem i solą.

    Schab w kapuście


    W naczyniu żaroodpornym wysmarowanym oliwą układamy kilkoma warstwami mięso i kapustę. Warstwa mięsa - warstwa kapusty. Na wierzch trafia kilka ziaren ziela angielskiego, liści laurowych i gałązki świeżego tymianku moczonego w oliwie. Całość doprawiamy świeżo mielonym kolorowym pieprzem i oblewamy całym woreczkiem słodkiej śmietanki. Schab w kapuście musi się piec około godziny w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni. Podajemy z guminklyjzami lub tradycyjną śląską kluską tartą zwaną też czorną. Boskie jedzenie mimo prostoty przepisu. Przepisy na wspomniane śląskie kluski w dwóch wersjach już niedługo na nowym blogu się pojawią.


    poniedziałek, 4 grudnia 2017

    Jabłecznik sypany

    Przepis na ciasto najprostsze z możliwych. Pachnący świeżymi owocami i cynamonem dom? To późnojesienne popołudnie tuż po upieczeniu najprostszego ciasta na świecie. Jabłecznik zwany też szarlotka sypana może spokojnie być symbolem polskiej jesieni. 

    Jabłecznik sypany


    *Jabłecznik sypany*
    • 2 kg jabłek
    • szklanka mąki pszennej
    • szklanka kaszy manny
    • 3/4 szklanki cukru
    • 1 i 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
    • cynamon
    • cukier waniliowy
    • kostka masła
    Ciasto nie dość że jest przepyszne jest tak proste, że przyrządzi je każdy. Do pojemnika wsypujemy mąkę, kaszę manną, cukier i proszek do pieczenia. Mieszamy dokładnie i rozdzielamy całość na 3 szklanki. W blaszce (użyliśmy podłużnej ale najlepszy efekt uzyskamy w tortownicy lub naczyniu do tartej) musimy rozściełać papier do pieczenia. Jabłka obieramy ze skórki i ścieramy na największych oczkach tarki a uzyskaną masę dzielimy na pół. Do przygotowanej blaszki wsypujemy pierwszą szklankę sypkiej mieszanki. 

    Jabłecznik sypany


    Na to rozkładamy pierwszą część startych jabłek. Posypujemy jabłka cynamonem i cukrem waniliowym. Kolejna szklanka zostaje wysypana na wierzch. Na to trafia druga część jabłek które przyprawiamy cynamonem i waniliowym cukrem. Całość zakrywamy zawartością ostatniej szklanki. Na wierzch układamy pokrojoną kostkę masła. Ciasto pieczemy w piekarniku około godziny w temperaturze 180 stopni. Brązowa skorupka na wierzchu da nam znać że deser gotowy.

    Jabłecznik sypany


    Uwielbiam to ciasto na ciepło jednak na drugi dzień też jest pyszne. Oczywiście jedynie wtedy gdy na drugi dzień ciasto zostanie, a w to wątpię.

    Błękitna Laguna - ciasto biszkoptowe

    Z serii "Odświeżamy stare przepisy". Pyszne  ciasto biszkoptowe z galaretką, bitą śmietaną i amerykańską borówką osłodziło nam chociaż jeden dzień. Co prawda ciasto najczęściej zwane jest smerfetka ale co jak co Błękitna laguna do niego bardziej pasuje. Tak więc zapraszamy nad prześliczne tropikalne morze.

    Błękitna Laguna


    *Błękitna laguna*
    • 1,5 szklanki mąki
    • szklanka cukru
    • 6 jajek
    • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
    • 750ml śmietany kremowej
    • 5 niebieskich galaretek
    • cukier puder
    • borówki amerykańskie
    • blaszka prostokątna o wymiarach dna: 32x21cm i wysokości 6cm
    • ŚmietanFix - ostateczność
    Oddzielamy białko od żółtek. Ubijamy gęstą pianę z białek dodając pod koniec odrobinę cukru. Pamiętajmy wyjąć jajka z lodówki na godzinę przed przyrządzaniem ciasta. Powinny mieć temperaturę pokojową. Do ubitej piany dodajemy roztrzepane żółtka i delikatnie mieszamy całość. Do uzyskanej masy jajecznej dodajemy przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Całość skrupulatnie łączymy ze sobą bez użycia mechanicznych mikserów. Struktura ciasta musi być delikatna by biszkopt wyrósł jak należy. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy do niej przyszłe biszkoptowe ciasto. W temperaturze 180 stopni ciasto powinno się piec około 30 minut. Sprawdzamy je patyczkiem. Ostudzony biszkopt przecinamy wzdłuż na dwie równe połówki. 

    W pół litrze wrzątku rozpuszczamy jedną z galaretek i odstawiamy w chłodne miejsce do stężenia. Około 500ml śmietanki ubijamy na sztywno. Dwie kolejne galaretki rozpuszczamy w półtorej szklanki wrzątku. Wystudzoną i tężejącą choć nadal płynną galaretkę ciągle mieszamy i dodajemy ubitą śmietanę. Stworzy nam się masa a'la ptasie mleczko, którą wypełniamy pokrojoną w kostkę robioną przez nas galaretką. Dolna warstwa biszkoptu wraca do formy. Rozkładamy na niej uzyskane ze śmietany i galaretek niebieskie ptasie mleczko. Drugą część biszkoptu układamy na wierzchu.

    Błękitna Laguna


    Dokładnie umyte borówki osuszamy na papierowym ręczniku. 250ml kremówki ubijamy na sztywno dodając pod koniec łyżkę cukru pudru. W razie kłopotów można użyć wynalazku Dr.Oetkera - ŚmietanFix. Nie raz, nie dwa uratował ów specyfik nie jedno ciasto z bitą śmietaną. Niestety dzisiejsza jakość śmietan pozostawia wiele do życzenia. Szczególnie ludziom starszej daty przyzwyczajonym do solidnej kremowej łatwo ubijającej się śmietany, dzisiejsze odtłuszczane namiętnie i rozwadniane specyfiki sprawiają sporo kłopotu. ŚmietanFix może pomóc jeśli ktoś nie jest fanatycznym przeciwnikiem modyfikowanych chemicznie ułatwiaczy. Ubitą śmietanę układamy na wierzchu ciasta, posypujemy sporą ilością borówek i zalewamy kolejnym dwiema tężejącymi galaretkami rozpuszczonymi w 2 szklankach wody. Odstawiamy ciasto na godzinę do lodówki by nabrało orzeźwiających właściwości.

    Ciasto jest pyszne i rozpływa się w ustach. Wiem na pewno, że w jakieś zimowe popołudnie gdy nadejdzie tęsknota za nadmorską plażą i chłodną, orzeźwiającą bryzą odpalimy piekarnik by przygotować to pyszne letnie ciasto.

    wtorek, 28 listopada 2017

    Gołabki z piekarnika

    Nowy blog się powolutku rozkręca można zacząć dodawać nowe przepisy do tej pory na moich blogach nie publikowane. Na pierwszy ogień  przepis na gołąbki z piekarnika. Publikowałem tu nie tak dawno przepis na tradycyjne gołąbki w sosie pomidorowym. Poniższy przepis jest nie dość, że ciekawszy to na bank smaczniejszy ponieważ przygotujemy gołąbki z surowego mięsa. To co najlepsze w mięsie pozostanie dzięki temu w gołąbkach. Zapraszam.


    Gołąbki z piekarnika


    *Gołąbki z piekarnika*

    • mięso wieprzowe mielone (łopatka) - 1,5kg
    • kapusta średniej wielkości - 1 sztuka
    • ryż - 200g
    • cebula - 1 sztuka
    • olej
    • sól
    • pieprz
    Składniki na sos
    •  passata pomidorowa - 700ml
    • bulion/woda - 300ml
    • bazylia suszona - 1 łyżeczka
    • pieprz
    • sól
    • mąka
    • śmietana 30% (ewentualnie)
    Z kapusty ostrym długim nożem wycinamy głąb. Wkładamy główkę do dużego garnka, zalewamy wodą i gotujemy powoli obierając stopniowo sparzone liście. Ryż gotujemy na sypko. Cebulę siekamy drobno i złocimy na patelni. Do zmielonego surowego mięsa dodajemy podsmażoną cebulę i ostudzony ryż. Mieszamy całość na spójną masę. Porcje masy mięsno-ryżowej układamy na liściach kapusty i zawijamy w gołąbki.

    Do rondelka wlewamy pomidorową passatę i bulion (ewentualnie wodę). Doprawiamy mocno suszoną bazylią, pieprzem i solą. Gotujemy całość. 3 łyżki sosu odlewamy do osobnej miseczki. Dodajemy łyżkę mąki i dokładnie mieszamy żeby nie było grudek. Dodajemy wszystko do sosu i gotujemy całość jeszcze przez chwilę co jakiś czas mieszając. Można dodać do sosu  trochę śmietany wedle uznania. Żeby się nie zważyła robimy to samo co z mąką. Mieszamy ją z odlaną częścią sosu zanim zmieszały z całością.


    Gołąbki z piekarnika


    Naczynie żaroodporne smarujemy olejem lub blaszkę wykładamy folią aluminiową. Na dno naczynia dajemy liście kapusty. Gołąbki w tak przygotowanym naczyniu układamy na tzw ścisk. Zalewamy sosem. Przykrywamy gołąbki kolejną warstwą liści. Zapobiegnie to przypaleniu się gołąbków jeśli mamy mocną górną grzałkę lub termoobieg. Pieczemy w 180 stopniach przez godzinę (termoobieg). Gdy liście zaczną się przypalać wyłączamy termoobieg lub górną grzałkę i zdejmujemy z wierzchu liście. Gołąbki gotowe do podania. Dzięki temu, że użyliśmy surowego mięsa farsz nabrał zupełnie innego wymiaru smaku.



    Zupa krem marchewkowo imbirowa - Thermomix

    Zimne długie, jesienne wieczory? Nadchodzące mrozy zimy stulecia? Przepis na rozgrzewający krem marchewkowo imbirowy zabezpieczy Was na tą okoliczność. Nic tak nie pobudzi organizmu do aktywności jak ostry smak gorącej zupy.

    Zupa marchewkowo imbirowa

    *Krem marchewkowo imbirowy* 

    • imbir - korzeń 3 cm
    • marchew - 700g
    • ziemniaki - 200g
    • rozmaryn - 2 łyżeczki
    • czosnek polski - 2 ząbki
    • suszone pomidory - 100g
    • sok pomarańczowy - 200g
    • oliwa - 30g
    • bulion warzywny lub drobiowy - 750g
    • sól
    • pieprz 
    Wersja na thermomix

    Do naczynia miksującego wkładamy suszone pomidory, obrany ze skórki imbir, cebulę i czosnek. Miksujemy 4s/obr.5. Zgarniamy całość  kopystką na dno naczynia.
    Dodajemy oliwę i dusimy 2min/120 stopni/obr.1 Dorzucamy pokrojoną w kawałki marchew i ziemniaki. Miksujemy 6sek/obr.5


    Dolewamy do naczynia bulion, sok pomarańczowy. Doprawiamy rozmarynem, pieprzem i solą. Gotujemy 25min/100 stopni/obr.1 Po tym czasie należy zupę zmiksować na krem z pomocą ustawień: 30s/obr. stopniowo 4-8


    Zupa marchewkowo imbirowa



    Wersja tradycyjne gotowanie



    Pomidory, cebulę, imbir i czosnek siekamy ręcznie drobno i podsmażamy w rondelku na oliwie. Marchew i ziemniak kroimy w małą kostkę i dorzucamy do rondelka.Zalewamy bulionem, sokiem pomarańczowym. Doprawiamy rozmarynem, szczyptą soli i świeżo zmielonym pieprzem. Gotujemy całość do miękkości ziemniaków. Całość miksujemy na krem.


    piątek, 24 listopada 2017

    Pasztet z orzechami włoskimi

    Niezły pasztet. Zwrot oznacza kłopoty ale nie dziś.  Pasztet z orzechami tym razem oznacza  pyszny smak. Rozmaryn, tymianek i orzechy włoskie w pysznym pieczonym pasztecie w zasięgu Waszych rąk. Przepis pani Beaty Grątkowskiej znaleziony  w jakimś kolorowym piśmie z małą modyfikacją zainspirował nas do przygotowania tej pyszności. Według nas rozmaryn i orzech włoski lepiej będzie pasował do tego zestawu składników niż pistacje ale dodatkiem do pasztetu może być w zasadzie wszystko co nam wpadnie do głowy.

    Pasztet z orzechami włoskimi


    *Pasztet*
    • 3 pojedyncze piersi z kurczaka
    • 60 dag karkówki
    • 40 dag wędzonego boczku
    • 35 dag drobiowej wątróbki
    • Wędzony boczek - cienkie plasterki
    • włoszczyzna
    • 2 jajka
    • 2 cebule
    • 1 jabłko
    • grahamka
    • 5 łyżek orzechów włoskich
    • 4 łyżki oliwy
    • 1 łyżeczka suszonego rozmarynu
    • 3 ziarnka ziela angielskiego
    • liść laurowy
    • gałązki świeżego tymianku
    • sól
    • pieprz

    Umyte mięso wkładamy do garnka i zalewamy zimną wodą. Mięso należy zagotować. Zbieramy szumowiny i gdy przestanie nam się tworzyć brudna pianka dodajemy  obraną włoszczyznę. Dorzucamy liść laurowy, ziela angielskie i sól. Gotujemy całość jakieś 2 i pół godziny. 
    W tym czasie szykujemy  drobiową wątróbkę. Należy je dokładnie umyć i osuszyć. Podsmażamy na patelni pokrojoną drobno cebulę. Złoty kolor cebuli każe nam dodać wątróbkę. Musi się ładnie zrumienić byśmy mogli dodać pokrojone w kostkę jabłko. Dolewamy do patelni wody i dusimy kilkanaście minut.

    Ugotowane mięsa wyjmujemy z warzywami z wywaru. Trochę płynu odlewamy do miseczki w której namoczyć musimy bułkę grahamkę. Mięso i warzywa kroimy  w wygodne do mielenia kawałki. Razem z przygotowaną wątróbką, jabłkiem i cebulą mielimy wszystko w maszynce do mielenia mięsa. Do uzyskanej masy dodajemy rozbite jajka i przyprawiamy tymiankiem, solę oraz pieprzem. Uzupełniamy nasz pasztet rozdrobnionymi orzechami włoskimi. Orzechy muszą mieć wyraźne kawałki - nie róbmy z nich orzechowej mączki.

    Pasztet z orzechami włoskimi


    Piekarnik rozgrzany do 170 stopni czeka na foremkę wypełnioną pasztetem. Foremkę keksową wyściełać musimy papierem do pieczenie i zwilżyć trochę oliwą. Wypełniamy ją  mięsną masą. Na wierzch rozkładamy plasterki boczku wędzonego i gałązki świeżego tymianku. Pasztet piecze się około godziny. Wystudzony powinien poleżakować w lodówce kilka godzin choć powiem szczerze jest to dość trudne. Zapachy jakie się wydobywają z piekarnika tworzą w domu atmosferę w której nikt nie ma zamiaru czekać aż się pasztet uleży.

    Babka ziemniaczana

    Dzisiejszy przepis dość luźno pochodzi od tradycyjnej żydowskiej potrawy zwanej kugel. Ziemniaczana babka z cebulką wypiekana w piecu z dodatkiem skwarek lub kaczego mięsa zadomowiła się także  w polskiej kuchni. Babka ziemniaczana podana będzie z gęstą śmietaną.


    Babka ziemniaczana



    *Babka ziemniaczana*
    • 1kg ziemniaków
    • 2 cebule
    • 3 ząbki czosnku
    • 2 jajka
    • 40dag chudego boczku
    • 3/4 szklanki mąki pszennej
    • sól
    • pieprz
    • majeranek
    • blaszka o wymiarach wewnętrznych 27x14x5 cm

    Obrane i umyte dokładnie ziemniaki ścieramy razem z cebulą na drobnych oczkach tarki. Nadmiar powstałego przy tarciu płynu odlewamy. Do ziemniaczano-cebulowej masy wygniatamy ząbki czosnku i doprawiamy solą, majerankiem oraz pieprzem. Boczek wędzony kroimy w kostkę i smażymy na chrupiące skwarki. Trafią one do ziemniaczanej masy razem z dwoma jajkami i mąką pszenną. Mąkę dosypujemy powoli dokładnie mieszając aż uzyskamy odpowiednią konsystencję.


    Babka ziemniaczana

    Blaszkę przygotowujemy smarując ją masłem. Wypełniamy ją  ziemniaczaną masą i pieczemy około godziny w piecu rozgrzanym do temperatury 200 stopni. Pod koniec pieczenia gdy wnętrze babki będzie dość suche przenosimy blaszkę na wyższy poziom pod grzałkę lub uruchamiamy wentylator, którego praca pięknie nam wierzchnią skórkę przypiecze. Dopieczenie babki sprawdzamy podobnie jak przy ciastach z pomocą drewnianego patyczka.

    Babka ziemniaczana


    Babka ziemniaczana podawana jest na wiele sposobów. My zjedliśmy ją tylko z gęsta śmietaną bez zbędnych udziwnień. 

    czwartek, 23 listopada 2017

    Sos tzatziki

    Grecki sos tzatziki pasuje do wielu potraw idealnie. Przygotowanie go nie jest trudne więc zróbmy to sami. Kupne sosy to morze chemii i sztucznych zapychaczy. Poniższy przepis Was od nich uwolni.

    Sos tzatziki


    *Sos Tzatziki*
    • 400g naturalnego jogurtu (gęsty grecki byłby idealny)
    • 2 łyżki oliwy z oliwek
    • 2 lub 3 ząbki czosnku
    • 2 ogórki zielone
    • koperek
    • sól
    • pieprz
    • cytryna

    Zielone ogórki obieramy tniemy wzdłuż na pół i usuwamy gniazda nasienne. Ścieramy ogórki na tarce. Do naturalnego jogurtu dodajemy rozgniecionego czosnku. Czosnek nie może zdominować sosu więc dobieramy ząbków wprost proporcjonalnie do ich ostrości. Im lepszy czosnek tym mniej musimy go użyć. Do uzupełnionego smakiem czosnku jogurtu dodajemy utarte ogórki i sok z cytryny. Najpierw wyciskamy pierwszą połówkę, solimy i pieprzymy sos. Ewentualnie dodajemy kolejną porcję soku.  Całość uzupełniamy koperkiem i oliwą z oliwek.

    Dzięki dniom greckim w naszych delikatesach mieliśmy możliwość zakupu dobrej greckie oliwy Lygourio Asklipiou produkowanej z oliwek Manaki. Powiem Wam że długo jej zapas w naszym domu chyba nie postoi bo dodaję ją do wszystkiego oprócz kawy.



    Sałatka z ananasem

    Dzisiaj przepis na sałatkę z ananasem. Wydawałoby się, że połączenie ananasowej słodyczy z czosnkiem i żółtym serem nie da oczekiwanych rezultatów jednak jest to wrażenie mylące. 

    Sałatka z ananasem



    *Sałatka z ananasem*
    • 3/4 puszki ananasa
    • puszka kukurydzy
    • 30 dag twardego żółtego sera (gouda)
    • 4 ząbki czosnku polskiego 
    • 3/4 słoika dużego majonezu kieleckiego



    Plastry ananasa i żółty ser kroimy w kostkę. Ser nie powinien być słodkawy lub miękki. Sałatka straci swój podstawowy urok dlatego używamy przeważnie goudy. Mieszamy składniki z odsączoną kukurydzą konserwową i majonezem.

    Sałatka z ananasem

    Całość wypełniamy aromatem polskiego czosnku w dużej ilości. Słodko-ostry smak sałatki z ananasem doskonale się nadaje na praktycznie każdą okazję. Znika pierwsza ze stołu podczas rodzinnych imprez.

    środa, 22 listopada 2017

    Gołąbki w sosie pomidorowym

    Chyba nie ma bardziej popularnego dania z liści kapusty jak gołąbki. Tradycyjne słowiańskie gołąbki w dzisiejszych czasach gotowania na pokaz, z trudno dostępnych lub bardzo drogich składników, są daniem wręcz idealnym do promocji. Czas odczarować mit gołąbka - hołubca dla biedoty. Kapusta jest warzywem zdrowym i smacznym, a potrawa z niej może stać się atrakcyjnym posiłkiem wartym naszej uwagi. Pomidorowy sos jedynie podkreśli walory smakowe polskiego kapuścianego gołąbka.

    Gołąbki

    Popularną w Polsce potrawę zrobimy z delikatnej i łatwej w przyrządzaniu kapusty włoskiej. Zaletą kapusty włoskiej jest przede wszystkim szybkość przygotowania jej liści do gołąbków.

    *Gołąbki*
    • kapusta włoska - główka
    • mięso wieprzowe - 80 dag
    • ryż - 2 saszetki
    • cebula

    *Sos pomidorowy*
    • cebula - 1 sztuka
    • koncentrat pomidorowy lub gęsty sok przecierowy z pomidorów
    • 300ml warzywnego bulionu
    • sól
    • pieprz
    • bazylia
    • ewentualnie śmietana do sosów
    Dzień wcześniej gotujemy mięso wieprzowe pokrojone w kawałki odpowiedniej wielkości dla  maszynki do mielenia mięsa. Jeśli oczywiście posiadamy w zamrażalniku odpowiednią ilość gotowanego mięsa, odkładanych przy okazji gotowania niedzielnego rosołu, odpada nam ta część procesu przygotowywania gołąbków. Mięso mielimy w  maszynce i mieszamy z ugotowanym na sypko ryżem lub kaszą gryczaną. Posiekaną drobno cebulkę smażymy na złoto i dodajemy do farszu. Przyprawiamy do smaku farsz solą i pieprzem.


    Gołąbki


    Z kapusty wycinamy głąb ostrym, cienkim i długim nożem. Gotujemy całą główkę w odpowiednio dużym garnku w osolonej wodzie. Odrobina cukru pozwoli zachować idealny zielony kolor liści. Gotujemy to jednak za duże słowo - włoska kapusta ma to do siebie, że wystarczy ją sparzyć wrzątkiem by liście nadawały się do spożycia. Stopniowo obieramy ją z liści, które osiągnęły odpowiednią miękkość.Wypełniamy liście farszem i zawijamy całość ostrożnie w gołąbki. 


    Tak przygotowane gołąbki układamy w naczyniu żaroodpornym lub brytfance i zalewamy do połowy wodą. Można na spód położyć kilka całych liści kapusty jeśli nam zostały aby potrawa nie przywarła do dna naczynia. Naczynie trafia do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni na około 30 minut. Całość powinna się jedynie wspólnie podgotować. 


    W tym czasie na odrobinie oleju szklimy posiekaną cebulę. Dolewamy do niej 300ml bulionu warzywnego. Mieszając wywar dodajemy przecierowy sok pomidorowy lub koncentrat. Gotujemy całość aż cebula rozpadając się zagęści sos. Doprawiamy pieprzem, solą i bazylią. Jeśli sos wychodzi  zbyt rzadki możemy wspomóc się 3 łyżkami śmietany lub w ostateczności zasmażką z mąki ( 1 łyżka masła - 3 łyżki mąki na niej uprażone). Gołąbki podajemy z  pomidorowym sosem.
    

    Sernik z brzoskwiniami

    Z przepisu mojej teściowej sernik z brzoskwiniami był  pierwszym ciastem, które upiekłem specjalnie pod blog. Bez zbędnych wstępów i przydługich opisów przepis na sernik z brzoskwiniami.

    Sernik z brzoskwiniami

    *Składniki na ciasto*
    • 45 dag mąki
    • 10 dag cukru
    • 25 dag masła
    • 5 żółtek
    • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
    • blaszka prostokątna o wymiarach dna: 32x21cm i wysokości 6cm
    *Składniki na masę serową*
    • 25 dag masła
    • 30 dag cukru
    • 1 kg sera białego
    • 6 jajek
    • 2 budynie śmietankowe
    • aromat cytrynowy
    • puszka brzoskwiń - obranych połówek
    *Składniki na pianę*
    • 5 białek
    • 20 dag cukru
    • łyżka płaska mąki ziemniaczanej.
    Ciasto: Składniki na ciasto łączymy na stolnicy i ugniatamy aż ciasto osiągnie spójną strukturę. Dzielimy uzyskaną masę na dwie nierówne części. Mniejsza część trafia do zamrażalnika by nabrała konsystencji zdatnej do starcia na tarce ręcznej. Można ją wymieszać z łyżeczką kakao. Tłuszczem pozostałym na papierze po kostce masła smarujemy blaszkę  i posypujemy tartą bułką tak by wypełniła całe dno i trochę brzegu. Na tak przygotowaną blachę wrzucamy większą część ciasta i rozprowadzamy ją po jej dnie.

    Masa serowa: Ucieramy  masło z cukrem na puszystą masę.  Cukier musi się z masłem idealnie połączyć. Do masy maślanej dodajemy przemielony w maszynce ser biały i dorzucamy całe jajka.  Mieszając dodajemy cały jeden flakon aromatu cytrynowego - ewentualnie dodajemy po trochu sprawdzając smak. Dosypujemy dwa budynie i całość mieszamy w mikserze lub ręcznie.

    Piana: Z białek jaj ubijamy trzepaczką lub mikserem pianę. Można dodać odrobinę soli, a białka powinny mieć pokojową temperaturę. . Ubijając pianę dodajemy powoli cukier, a praktycznie na koniec dosypujemy płaską łyżkę maki ziemniaczanej. Piana musi być w gęsta.
    Pozostało nam połączyć składniki. Na wypełnioną ciastem blachę wylewamy masę serową. układamy na niej plasterki (nie przesadnie grube) brzoskwiń. Nakładamy na całość pianę bezową i ścieramy na ręcznej tarce na najgrubszych oczkach wyciągnięty z zamrażalnika kawałek ciasta. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 stopni. Ciasto piecze się około godziny.


    wtorek, 21 listopada 2017

    Racuchy

    Skoro opublikowałem przepis na kopytka, przepis na racuchy musiał się pojawić praktycznie od razu. To dwa najlepsze dania z dzieciństwa, które powodują, że przenoszę się w czasie. Do wizyt u moich już nieżyjących niestety babć ...do domowej konfitury, do słodkich jabłek z sadu i zapachu  świeżego ciasta w kuchni... 

    Racuchy


    *Racuchy*
    • 2 szklanki mąki pszennej
    • 400ml kefiru lub zsiadłego mleka
    • 3 jajka
    • sól
    • cukier
    • soda oczyszczona - łyżeczka
    • olej
    • 2 jabłka
    • cukier puder
    • ręcznik kuchenny papierowy
    Przepis banalny nie zawierający praktycznie żadnych niespodzianek i koniecznych do wykonania tricków. Kefir bądź kwaśne mleko łączymy z przesianą przez sito mąką dodając w trakcie mieszania łyżeczkę sody, szczyptę soli i cukru. Pod koniec gdy już zwalczymy wszystkie mączne grudki dodajemy jajka. Całość miksujemy na gładką masę. Na sam koniec ucieramy do ciasta na największych oczkach tarki obrane jabłka. Z ciekawostek śląskiej kuchni tradycyjnej - do dziś popularne jest w śląskich kuchniach proste narzędzie do miksowania ciasta na racuchy lub naleśniki zwane fyrlok. W dzisiejszych czasach praca tym prostym drewnianym narzędziem jest może mało praktyczna ale swój urok posiada, a dzieciaki mają wesołą zabawę.

    Racuchy smażymy z dwóch stron na patelni z odrobiną oleju. Po uzyskaniu odpowiedniego koloru przekładamy racuchy na papierowe ręczniki aby nadmiar tłuszczu został z nich usunięty. Podajemy  domowe racuchy posypane cukrem pudrem lub z dodatkiem powideł śliwkowych.
    Racuchy

    Jak już tak się rozmarzyłem o dawnych czasach gdy teraz  ja 40 letni dorosły chłop, mąż i ojciec dwójki cudownych dzieciaków biegał w krótkich gatkach po osiedlu to spytam: kto z Was tęskni do przepysznego kwaśnego mleka, które można było zrobić z mleka dostarczanego przez mleczarzy pod samiuśkie drzwi? Takiego w dużych szklanych butelkach ze srebrnym kapselkiem ? Powiem szczerze - to jest chyba jedyna rzecz jakiej mi tak bardzo brakuje z PRLu słusznie minionego. Dwa dni na oknie i przepysznej jakości zimny, grudkowany płyn koił spragnione gardła po piłkarskich szaleństwach... ech... ...dzisiejsze kwaśne mleko produkowane w fabrycznych zbiornikach utraciło smak, aromat i historię...

    

    Kopytka

    Poniższy przepis na kopytka zrobił swego czasu dużą karierę na naszym pierwszym blogu. Musi się pojawić i tutaj. ...całkiem przy okazji postanowiłem napisać kilka słów o nowym blogu i dlaczego teraz tu się będą pojawiać nowe przepisy. ...ale o tym na końcu. Teraz czas na ... kopytka!


    Domowe kopytka


    *Kopytka domowe*
    • ziemniaki - około 2kg
    • około połowy kilograma mąka pszenna - około połowy kilograma
    • łyżka lub dwie mąki ziemniaczanej
    • 20 dag chudego boczku na omastę
    Proporcje specjalnie są podane w formie około. Zrobienie dobrego ciasta na kopytka nie wymaga aptekarskich umiejętności i bezbłędnych do drugiego miejsca po przecinku danych. Ziemniaki obrane i umyte gotujemy w osolonej wodzie na tyle wcześniej by mogły się po ugotowaniu ostudzić. W tym czasie przygotować możemy naszą omastę. Boczek kroimy w kostkę i smażymy wolno na teflonowej patelni bez udziału dodatkowego tłuszczu aż osiągną stan chrupiących skwarek.

    Ugotowane ziemniaki mielimy, ugniatamy lub w inny sposób rozdrabniamy w odpowiednim pojemniku - my używamy kuchennej miski. Ziemniaki muszą zostać mocno ugniecione na gładką masę w taki sposób by zajmowały dokładnie połowę wspomnianej miski. Drugą połowę miski wypełniamy do równego mąką pszenną. Stąd nieprecyzyjne dane dotyczące ilości składników. Ciasto nie może się nam nie udać gdy zastosujemy ten prosty kuchenny trick. Ważne jest jedno - ziemniaki muszą być wystudzone. Nie należy mieszać ich z mąką choćby nawet mała część z nich była jeszcze ciepła.  Ziemniaki warto więc ugotować sobie wcześniej.

    Zagniatamy bardzo dokładnie ciasto ziemniaczane z mąką, dzielimy na 4 części. Na stolnicę wysypujemy łyżkę lub dwie mąki ziemniaczanej dla ułatwienia wałkowania ciasta. Dobrze też wysmarować sobie nią dłonie na wzór sztangistów z niedawno zakończonej olimpiady. Każdą z czterech części ciasta formujemy w wałek. Kopytka wykrawamy nożem tnąc ciasto lekko na ukos. Kopytka nie powinny zbyt długo leżeć na stolnicy. Staramy się więc odpowiednią ich ilość przygotowywać na bieżąco. Gotujemy je w osolonej wodzie 2 minuty od wypłynięcia na powierzchnię. Zanim wypłyną warto co jakiś czas zamieszać kopytka łyżką by nie przywarły do siebie i do dna garnka.

    Kopytka domowe



    Domowe kopytka możemy podawać na wiele sposobów. Poza wspomnianymi skwarkami można jeść je także na słodko z cukrem oblane masełkiem lub zasypane usmażoną bułka tartą. Powiem szczerze - wersja na bogato z boczkiem jest najlepsza szczególnie gdy jest odsmażona wieczorem na kolację !

    ---
    ...a teraz obiecane wyjaśnienie.  Troszkę zawiodłem się na poprzedniej platformie blogowej. Zastanawiałem się czy nie przejść całkiem na swoją domenę i nie poprowadzić własnej strony kulinarnej tym bardziej, że mamy coraz więcej pomysłów. Chciałem też oderwać blog kulinarny od często nudzących czytelników szukających przepisów moich przemyśleń na różne tematy.
    Na decyzję o utworzeniu nowego bloga wpłynęło też zawirowanie wokół pliku ads.txt. Nie będę wchodził w szczegóły techniczne ale w każdym razie podobało nam się w naszym blogu też to, że mogliśmy na różne drobne przyjemności na nim co nieco zarobić. Blox świadomie lub nie  (choć wierzę że przypadkowo) pozbawił nas tej możliwości. Oczywiście nie zamierzam tamtego bloga odpuszczać bo to już przecież 6 lat jak na nim piszę, a i blox ma swoje zalety. 

    Blogspot natomiast zauroczył mnie jak na razie interfejsem, łatwością zarządzania blogiem. Chyba się tu rozgościmy na dobre. Na razie publikuję kilka starszych przepisów z poprzedniego bloga by ten troszkę rozkręcić ale już nie długo całkiem świeże i smaczne przepisy. Posiadaczom thermomix'a radzę zasubskrybować nowy blog. Będzie się działo!

    pozdrawiam
    Adam i Aneta Okuń